Rodzice trafili do mnie zmęczeni. Zrobili już wszystko. Były książki, były ćwiczenia, były aplikacje.Było powtarzanie, zachęcanie, czasem też frustracja.Bo dziecko wciąż mówiło mało, niewyraźnie, jakby „po swojemu”. I najtrudniejsze zdanie, które wracało w rozmowie: „Co robię nie tak? Dlaczego nie mogę się dogadać z moim dzieckiem?” Kiedy starania nie przynoszą efektu To moment, w którym wielu rodziców zaczyna wątpić: A tymczasem czasem problem nie leży…









